Napięciowe bóle głowy charakteryzują się obustronnym, ciągłym bólem, odczuwanym jako gniecenie wokół głowy i za oczami. Nie nasilają się podczas wykonywanego wysiłku fizycznego i nie uniemożliwiają wykonywania czynności dnia codziennego w stopniu znacznym. W trakcie napięciowego bólu głowy nie doświadczamy nudności i światłowstrętu jak przy migrenie. Szacuje się, że bóle tego typu stanowią nawet 80% wszystkich bólów głowy. Bóle napięciowe jak sama nazwa wskazuje, spowodowane są wzrostem napięcia tkanek w obrębie szyi i głowy. Przyczyn wzmożonego napięcia może być wiele:
- postawa charakteryzująca się wysuniętą w przód głową
- stres
- nieodpowiednie nawodnienie
- niedobór snu
Terapia powinna być skoncentrowana na znalezieniu przyczyny, ale już sama praca manualna w obrębie kluczowych mięśni dla tego typu problemu będzie przynosiła dużą ulgę. Jest to z pewnością dużo lepsze od ciągłego stosowania leków przeciwbólowych.
Kluczowy obszar dla napięciowych bóli głowy
Kluczowe często są mięśnie z tyłu głowy – mięśnie podpotyliczne. Przyczepiają się od podstawy czaszki do pierwszego i drugiego kręgu w odcinku szyjnym. Kiedy wysuwasz głowę do przodu, a Twoja szyja zaczyna przypominać szyję żółwia, mięśnie podpotyliczne ulegają skróceniu. Przedłużające się napięcie w tym obszarze może skutkować zaburzeniami ukrwienia i unerwienia, co w konsekwencji może prowadzić np. do napięciowych bólów głowy. Chcesz je znaleźć? Już pomagam! Połóż dłonie jak na zdjęciu, kciukami spróbuj wyczuć miękki obszar pod czaszką. W tym rejonie właśnie przebiegają, teraz użyj swoich kciuków, dociśnij i wykonuj ruchy w poprzek szyi na całej szerokości głowy, aż do małych kostnych guzków za uszami. Powinieneś poczuć, jak raz po razie pod Twoimi kciukami coś przeskakuje i nie jest to za przyjemne… To właśnie one, mięśnie podpotyliczne! Ten rejon niezmiernie często wymaga uwagi w kontekście napięciowych bólów głowy. Dobrze się składa, bo nauczę Cię jak wykonać samodzielnie autoterapię w tym obszarze!
Autoterapia na napięciowe bóle głowy
Będziesz potrzebował podwójnej piłeczki do masażu. Najlepiej, żeby średnica jednej części wynosiła 6-8 cm, im mniej, tym lepiej. Połóż się na podłodze, piłeczkę ustaw pionowo w obszarze mięśni podpotylicznych, ustabilizuj ją dłonią, bądź dwiema. Ważne jest, aby szyja była w zgięciu, co w przypadku piłeczki w pionie będzie już wymuszone. Zacznij poszukiwania nieprzyjemnych, bolesnych punktów. Przeszukaj cały obszar od kręgosłupa do wyrostków sutkowatych kości skroniowej (kostne guzki za uszami). Znajdź po trzy bolesne punkty po jednej stronie potylicy i trzy po drugiej. W każdym z nich zatrzymaj się na 60-90 sekund, aż ból z danego punktu zacznie spadać. Nie musisz wciskać piłki, ciężar Twojej głowy i grawitacja będą robić to za Ciebie. Oddychaj nosem, powoli i spokojnie próbując się rozluźnić. Pamiętaj, ćwiczenie może być bolesne punktowo, ale w żadnym wypadku nie może nasilać bólu głowy. Jeśli tak się dzieje, zaprzestań go i skonsultuj się z fizjoterapeutą, bądź lekarzem. Powodzenia!